October can barely make ends meet His poverty can’t be hidden by a crimson jacket He sat down in an inn outside Nowy Sącz* And sips yellow beer on credit
And when he’s drunk up his last dime he slips out With the wind and through the window tosses a golden leaf Oh tell me tell me a tale about how the inn-keeper Grew sad, gypped out of his money as if by a Kraut
Wearing a sheepskin jacket Winter rides in a peasant cart Our thin coats are no match for the wind’s sharp needle Night after night into the fire we’ll gaze Watching it ruffle its mane of red flames
Jesień (1955)
(“Autumn”)
Przez złoty park mój pies kosmaty goni Wiewiórka w liściach rudy orzech chowa Opowiadaj mi moja mała żono O srebrnych trąbkach wołających w dąbrowach
Pażdziernik z trudem wiąże koniec z końcem Purpurowa kurteczka nie ukryje biedy Usiadł sobie w gospodzie pod Nowym Sączem żłote piwo popija na kredyt
A gdy ostatnią przepije kapotę Wymknie się wiatrem i złoty liść przez okno rzuci Ach opowiadaj opowiadaj mi o tym Jak oszwabiony szynkarz się zasmusił
Jedzie zima w kożuchu na wozie Nasze palta ostrą igłą wiatr podszywa Będziemy patrzeć wieczorami w ogień Jak nastroszył czerwoną grzywę.
Andrzej Bursa (1932-1957) Trans. from Polish by Kevin Christianson and Halina Ablamowicz © Kevin Christianson, 2006